RYS O ŚMIERCI

W tym celu rozbierano po­wałę, ścianę, wyjmowano okno. Otwór ten za­raz po wyniesieniu zmarłego zamykano, aby nie znalazł on drogi powrotnej. Z czasem zwy­czaj ten stosowano tylko wobec zmarłych nie­naturalną śmiercią — samobójców, topielców, wisielców. Obawa przed powrotem zmarłego skłaniała też do wykonywania wielu innych zabiegów zabezpieczających przed tą groźną ewentual­nością. Jeszcze niedawno w Polsce notowano tego typu zabiegi magiczno-symobliczne. Oto kilka przykładów zanotowanych na Śląsku: po wyniesieniu zmarłego z domu wyrzucano na pole miotłę, ponieważ sądzono, że może w niej przebywaę duch nieboszczyka, lub też w ślad za wyniesionymi zwłokami wylewano natych­miast na próg wodę — czyniono to w celu przepłoszenia, stamtąd duszy zmarłego.Kończąc ten rys o śmierci, o dalszych lo­sach człowieka, o świecie pozagrobowym trze­ba wspomnieć o występowaniu w dziejach czło­wieka paradoksu egzystencjalnego: człowiek wie o śmierci i wiedząc nie może w nią uwie­rzyć. I to nie tylko nie może w nią uwierzyć, ale ciągle próbuje znieść ją w sferze swej świadomości, unicestwić i poprzez różnorodne zabiegi, wewnętrzne stany psychiczne przedłu­żyć swe istnienie W sferze pozafiżycznej, w płaszczyźnie iluzorycznej. Wątek faustow- ski — dążenie i jpragnieTne zachowania mło­dości i życia — przenizuje czerwoną nicią ist­nienie gatunku ludzkiego i wyraża się w róż­norodnych magicznych i realnych działaniach.